Strona główna arrow Felietony arrow Polityka arrow Sejm w stanie upadłości
Sejm w stanie upadłości
Drukuj E-mail
Juliusz Mille   
05. 05. 2005.

A więc Sejm zdecydował -- dzielnie dotrwa do końca kadencji. Jak celnie zauważył swego czasu prominentny polityk lewej strony sali -- „trudno wymagać by karp głosował za przyspieszeniem nadejścia wigilii”. A zatem nie zagłosował.

Podział opinii w głosowaniach o skrócenie kadencji obecnego parlamentu rozkładał się aż nadto czytelnie. Czy przyszły Sejm będzie lepszy -- nie wiadomo, oby był. Wiadomo natomiast, że obecny, znajdujący się w stanie upadłości, nie jest już władny niczego pożytecznego społeczeństwu zaoferować.

Advertisement

Pewnie były kadencje sejmowe bardziej upadłe od obecnej, pewnie można kończyć gorzej niż teraz, szkoda jednak, że klub SLD wraz z przyległościami, czy też raczej jego pozostałości, nie zdobył się na zejście ze sceny z godnością. Zamiast tego, zaprezentowano nam przedostatni akord melodii, której Sojusz był wierny przez całą kadencję -- trzymanie się władzy za wszelką cenę. Przedostatni, nie ma bowiem najmniejszej wątpliwości, że teraz Sejm już w pełni i bez żadnego skrępowania odda się przedwyborczym połajankom i licytacjom. Bo przecież nikt już nawet nie oczekuje, że obecny parlament mógłby stanowić jeszcze jakiekolwiek prawo.

Cokolwiek złośliwie parafrazując innego znanego polityka SLD -- nie po tym poznać formację jak zaczyna, lecz po tym, jak kończy.

Widać karp zasłużył na swój los. I sam o tym wie najlepiej.

 
Menu główne
Strona główna
Abstrakty felietonów
Szukaj z Google
Warto zajrzeć (linki)
Od Redakcji
Współpraca
Najnowsze
Najczęściej czytane
Ankiety
Chcę czytać:
 


© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.
© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.