Strona główna arrow Abstrakty felietonów
Abstrakty felietonów

Felietonista.pl - krytyczny komentarz rzeczywistości zastanej: Polska i świat w komentarzu felietonisty. W naszych tekstach czytelnik odnajdzie krytyczny opis bieżących wydarzeń społecznych, politycznych i gospodarczych. Wszystko to, co nas cieszy, interesuje, bulwersuje, irytuje, ciekawi, bawi, śmieszy...

Zapraszamy do lektury.




Denat Drukuj
Społeczeństwo
Anna Maria Nowakowska   
10. 10. 2003.

Zołza za kółkiem cz. 3 -- „Denat”

No, wreszcie koniec wakacji.

Nie będą mieszczuchy przewalać się po trasach turystycznych, bo muszą wrócić do roboty. Do fabryk, do biur i sklepów. Przejaśnieje na trasie suwalskiej, na którą jestem skazana (nie, popraw: skazałam się z własnej woli). Most w Zegrzu, szczęśliwie oddany do użytku, śmigamy sobie pogwizdując naszym terenowym Tico, a tu korek.

Cztery kilometry korka, światła między Serockiem a Pułtuskiem bo wielka budowa mostku nad rowem zakończyć się nie może. Panowie w pomarańczowych kamizelkach rozmawiają, jedzą, sikają w krzakach, my stoimy. Gwizdać nam się nie chce, kląć, owszem, chce. Kulturalni jesteśmy (taka jest umowa małżeńska) więc klniemy w duchu. Zatruwamy sobie ducha, a panowie sikają.

 
Te, blondyna, spadaj z drogi Drukuj
Społeczeństwo
Anna Maria Nowakowska   
21. 03. 2003.

Zołza za kółkiem cz. 2 --  Te, blondyna, spadaj z drogi

Kierowca - furiat? Nic nowego.

Agresja na drodze to temat sam w sobie, ktoś pewnie zrobi doktorat i habilitację z tej dziedziny. (Co innego głupota - ta jest amorficzna, entropiczna, niemierzalna i nieopisywalna.)

Pasażer ogarnięty szałem jest zjawiskiem nieco rzadszym i, zdawać by się mogło, nieszkodliwym. Jeśli tak właśnie myślałam, to zmieniłam zdanie w piątek, 17 sierpnia roku 2001, na rogu Madalińskiego i Puławskiej w Warszawie. O godzinie 17.24.

 
Budujemy kapliczki Drukuj
Społeczeństwo
Anna Maria Nowakowska   
07. 03. 2003.

Zołza za kółkiem cz. 1 -- „Budujemy kapliczki”

Idziesz ulicą. Spokojnie, normalnym krokiem. Nagle wpada na ciebie z tyłu rozpędzony typ i głośnym wrzaskiem każe ci spieprzać z chodnika. Idziesz dalej. Zza rogu wybiega osiłek z obłędem w oczach i wali prosto na ciebie. Klnie przy tym obrzydliwie i pokazuje ci wulgarne gesty. Na wszelki wypadek schodzisz mu z drogi, ale już z tyłu ktoś daje ci kuksańca pod żebro i syczy „wynocha”.

Co to za idiotyzmy, zapytacie?

 
«« początek « poprzednie 1 2 3 4 5 następne » koniec »»

Pozycje: 41 - 43 z 43
Menu główne
Strona główna
Abstrakty felietonów
Szukaj z Google
Warto zajrzeć (linki)
Od Redakcji
Współpraca
Najnowsze
Najczęściej czytane
Ankiety
Chcę czytać:
 


© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.
© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.