Strona główna arrow Abstrakty felietonów
Abstrakty felietonów

Felietonista.pl - krytyczny komentarz rzeczywistości zastanej: Polska i świat w komentarzu felietonisty. W naszych tekstach czytelnik odnajdzie krytyczny opis bieżących wydarzeń społecznych, politycznych i gospodarczych. Wszystko to, co nas cieszy, interesuje, bulwersuje, irytuje, ciekawi, bawi, śmieszy...

Zapraszamy do lektury.




Czy PO podzieli los CDU? Drukuj
Polityka
Juliusz Mille   
22. 09. 2005.

U naszych sąsiadów było tak: na parę miesięcy przed niemieckimi wyborami koalicja CDU/CSU prowadziła z lewicową SPD kanclerza Schroedera nawet 20 procentami. CDU obiecywała dość zdecydowane reformy, które miałyby rozruszać niemiecką gospodarkę borykającą się ostatnio ze stagnacją i dość wysokim bezrobociem. Jednak w miarę zbliżania się do krytycznej daty, przewaga CDU nad SPD topniała, aż skończyło się na wygranej ledwie trzema mandatami i wyborczym klinczem.

 
Cimoszewicz trzaska drzwiami Drukuj
Polityka
Juliusz Mille   
15. 09. 2005.

Prawda, obecna kampania wyborcza nie jest elegancka, można się nawet pokusić o opinię, że jest jedną z mniej eleganckich w krótkiej historii III Rzeczpospolitej. O ile przymiotnik „elegancka” i termin „kampania wyborcza” nie są już same w sobie przeciwieństwami. Prawda, kopał poseł Giertych dołki pod marszałkiem Cimoszewiczem z niezwykłą zaciekłością. Kopał, kopał, aż w końcu marszałek zaczął się potykać. Prawda, marszałek jako obywatel mógł mieć tego wszystkiego serdecznie dość. I prawdą jest, że miał.

 
Scenki drogowe Made in UK Drukuj
Społeczeństwo
Anna Maria Nowakowska   
19. 08. 2005.

Zołza za kółkiem cz. 5 -- „Scenki drogowe Made in UK”

Mój mąż już w łonie matki pragnął ujrzeć stadion Liverpoolu. Od razu po wjeździe do Anglii zaczął nagabywać, kiedy go tam zawiozę. Zazwyczaj nie ma nic do gadania w sprawach kierunku i celu podróży (kto ma kierownicę, ten ma władzę!), pewnego dnia postanowiłam zatem sprawić mu tę radość.

Trzymając się kurczowo lewego krawężnika dowiozłam nas bez szwanku, chociaż jak wiecie w Anglii jeżdżą nie tą stroną, co trzeba. Nawet kierownice mają po złej stronie. Miotając się z aparatem po jezdni mój kibic (Legiunia jego kochana) nawet nie zauważył, że zatamował ruch. I wiecie, co zrobili angielscy kierowcy?

 
Parada nierówności Drukuj
Społeczeństwo
Juliusz Mille   
13. 06. 2005.

Jeden dzień, dwie różne demonstracje, dwa różne europejskie miasta. Miasto pierwsze -- kilkuset rowerzystów chce zwrócić uwagę na zalety tego ekologicznego środka lokomocji oraz niezrozumienie ze strony zmotoryzowanej większości. Miasto drugie -- kilka tysięcy przedstawicieli środowisk homoseksualnych, ruchów na rzecz tolerancji i równości, chce zamanifestować prawo do własnej tożsamości oraz niezrozumienie ze strony heteroseksualnej większości.

W mieście pierwszym cykliści zdecydowali się przejechać trasę ok. 10 km wokół najważniejszych miejsc publicznych zupełnie nago. W mieście drugim manifestanci chcieli przejść ok. 5 km spod siedziby parlamentu na jeden z większych placów. Zupełnie ubrani, czasem nawet dość kolorowo.

 
Francja na wstecznym Drukuj
Europa i świat
Juliusz Mille   
30. 05. 2005.

Francuzi w niedzielę powiedzieli Non. Był to głos donośny i stanowczy, bo różnica między zwolennikami a przeciwnikami konstytucji była znacząca. Tyle, że przypuszczalnie głos ten był nie na temat.

Był to głos sprzeciwu wobec polityki niepopularnego rządu, była to obawa przed napływem taniej siły roboczej ze wschodu, głos przeciw tzw. delokalizacji, czyli ucieczce przedsiębiorstw do krajów o tańszej sile roboczej (w domyśle znowu na wschód), głos przeciw ewentualnemu przyjęciu do Unii muzułmańskiej Turcji i wreszcie głos niezgody wobec tysiąca innych wewnętrznych francuskich problemów.

 
Policjanci i złodzieje Drukuj
Społeczeństwo
Juliusz Mille   
27. 05. 2005.

Dwa w jednym, czyli policjanci i złodzieje. Innymi słowy jak złapać przestępcę, nie ruszając się z radiowozu (lub zza policyjnego biurka).

Polska policja odnosi kolejne sukcesy, tym razem w dziedzinie minimalizacji kosztów działania. Cieszy ta troska o cięcie kosztów, w końcu budżet nie z gumy, a taki dajmy na to radiowóz stacjonarny jest tańszy w utrzymaniu niż radiowóz w ruchu.

 
Gdzie prezydentów dwóch... Drukuj
Europa i świat
Juliusz Mille   
16. 05. 2005.

No więc mamy to za sobą -- prezydent Kwaśniewski do Moskwy się udał, spory czy ma jechać czy nie, ustąpiły sporom, czy powinien był, czy nie powinien. Bracia Rosjanie, jakby w odpowiedzi na wahania opinii publicznej -- choć sam prezydent chyba się nie wahał -- zaprosili na uroczystości 60 rocznicy zakończenia II Wojny Światowej prezydenta zapasowego. Być może w ramach kalkulacji, że w razie gdyby ten właściwy się rozmyślił, zapasowy będzie jak znalazł.

 
Sejm w stanie upadłości Drukuj
Polityka
Juliusz Mille   
05. 05. 2005.

A więc Sejm zdecydował -- dzielnie dotrwa do końca kadencji. Jak celnie zauważył swego czasu prominentny polityk lewej strony sali -- „trudno wymagać by karp głosował za przyspieszeniem nadejścia wigilii”. A zatem nie zagłosował.

Podział opinii w głosowaniach o skrócenie kadencji obecnego parlamentu rozkładał się aż nadto czytelnie. Czy przyszły Sejm będzie lepszy -- nie wiadomo, oby był. Wiadomo natomiast, że obecny, znajdujący się w stanie upadłości, nie jest już władny niczego pożytecznego społeczeństwu zaoferować.

 
Konstytucja Europejska - Test francuski Drukuj
Europa i świat
Juliusz Mille   
21. 04. 2005.

Konstytucja Europejska ma za sobą burzliwe lata negocjacji, pertraktacji, konsultacji i uzgodnień. Finalny tekst został po serii dramatycznych uniesień dopięty na konferencji międzyrządowej w czerwcu ubiegłego roku. Mamy w tym dramatyzmie swój poczesny udział, za sprawą twardego stanowiska naszych negocjatorów. Ostatecznie, dokument został podpisany przez głowy państw UE w Rzymie 29 października 2004.

Tyle historii, która być może nigdy historią się nie stanie. A to za sprawą sprawdzianu francuskiego, któremu poddany zostanie traktat europejski w referendum, dokładnie 7 miesięcy po podpisaniu w Rzymie.

 
Reguła symbiozy Drukuj
Polityka
Witold Filipowicz   
19. 04. 2005.

Był w naszych dziejach taki okres, gdy kraj rósł w siłę a ludzie żyli dostanie. Nie tak znów dawno zresztą. Co młodsi mogą spytać rodziców.

Polegała ta szczęśliwość mniej więcej na tym, że władza publiczna, od ludu pochodząca, a jakże, całymi dniami, a bywa, że i nocami prezentowała swojemu zwierzchnikowi, znaczy ludowi pracującemu, obraz krainy mlekiem i miodem płynącej. Media zaś, wszystkie, od góry do dołu, wszerz i wzdłuż, a nawet w poprzek, zgodnie te wizje propagowały, nierzadko ubarwiając je co nieco z własnej inicjatywy.

 
«« początek « poprzednie 1 2 3 4 5 następne » koniec »»

Pozycje: 21 - 30 z 43
Menu główne
Strona główna
Abstrakty felietonów
Szukaj z Google
Warto zajrzeć (linki)
Od Redakcji
Współpraca
Najnowsze
Najczęściej czytane
Ankiety
Chcę czytać:
 


© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.
© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.