Strona główna arrow Abstrakty felietonów
Abstrakty felietonów

Felietonista.pl - krytyczny komentarz rzeczywistości zastanej: Polska i świat w komentarzu felietonisty. W naszych tekstach czytelnik odnajdzie krytyczny opis bieżących wydarzeń społecznych, politycznych i gospodarczych. Wszystko to, co nas cieszy, interesuje, bulwersuje, irytuje, ciekawi, bawi, śmieszy...

Zapraszamy do lektury.




Sejm się grodzi Drukuj
Polityka
Juliusz Mille   
20. 02. 2013.
Jest decyzja -- trzeba podnieść płot i umocnić bramy! Ciało bowiem kolegialne, do reprezentacji społeczeństwa powołane, czuje ze strony tego społeczeństwa zagrożenie. W sumie to nic nowego, może raczej projekcja ogólnie panujących w stolicy zwyczajów, gdzie gdy tylko zbierze się wystarczająco duża grupa osób (co zwykle znaczy więcej niż jedna), jako grupa poczuje się lepsza od innych (czytaj społeczeństwa) i zrazu czuje lęk, że oto ci inni dybają na ich, grupy, lepszość, a może i cześć lub honor. 

Stawiają sobie zatem lepsi płotek wokół swojego kawałka planety, skądinąd wspólnej. I tak rośnie nam miasto rozbite na dysfunkcjonalne wyspy, wrogie wobec obcych, ale też i niezbyt przyjazne swoim. A nawet jak swój w swoim ogródku ma się względnie dobrze, to obcych płotów i wysp jest więcej, więc sumarycznie wszyscy przegrywają.
 
Ubezpieczenie od deja vu Drukuj
Społeczeństwo
Marek Siemiątkowski   
21. 12. 2012.

Gramy w to samo. Cały czas gramy w to samo. Może to nawet i zabawne. Dla niektórych pewnie brzmi jak banał, dla innych jak sofizmat taniego poety z przedmieścia. A jednak. Codziennie, dzień po dniu, powtarzamy mozolnie i bezmyślnie ten sam repertuar czynności, w pracy, w domu, w sklepie, za stołem, na spacerze z rodziną i przed telewizorem. Uśmiechnięci jak kot z Cheshire „odhaczamy” codzienny bukiet obowiązków i celów. Uśmiechnięci? Och, nie tylko. Spełnieni? Tylko co poniektórzy.

 
Łejkap, durniu Drukuj
Polityka
Anna Maria Nowakowska   
12. 10. 2012.

Od dawna wiedziałam, ze Ptyś donosił na Gąskę  Balbinkę. Zaraz... Może to ona, suka zimna, donosiła. Nie będę dłużej milczeć, postawa abolicyjno-amnezyjna powoduje bowiem skurcze jelit i ciężką niestrawność.

Żądam powołania komisji śledczej, a najlepiej dwóch!

 
Władza się spieszy Drukuj
Polityka
Juliusz Mille   
11. 05. 2012.

Mając przyjemność, mniej lub bardziej wątpliwą, pomieszkiwania w bezpośredniej bliskości Drogi, nie sposób nie sformułować pewnych konkluzji odnośnie komunikacyjnych zwyczajów miłościwie nam administrujących urzędników.

Droga bowiem zwykłym szlakiem komunikacyjnym nie jest. Albo inaczej -- Droga zwykłym szlakiem jest, dopóki któryś z miłościwie administrujących nie zdecyduje, że ma życzenie udać się w podróż. Podróż nie zwykłą, bo godność urzędnika ujmy wielkiej by doznała, gdyby jej właściciel z resztą pospólstwa w korku utknąć musiał.

 
Trzy tysiące sejmów Drukuj
Polityka
Witold Filipowicz   
08. 11. 2010.

Celem reaktywacji samorządów terytorialnych miała być decentralizacja władzy. Administracja samorządowa, z założenia, miała urzeczywistniać hasło – bliżej ludzi. Z tym, że ta władza miała być wybierana przez ludzi spośród siebie samych, na konkretnym terenie poszczególnych wspólnot. Bez oglądania się na parlamentarne boje na szczeblach rządu, wojewodów, urzędów centralnych i ich filii.

Jakoś tak się porobiło, że co wybory samorządowe, to lokalni działacze coraz więcej kolorów nabierają. Barw osobliwie przypominających polityczne ugrupowania sejmowe. Za zmianami ubarwienia podąża też zmiana języka. Wyborcze spotkania kandydatów na radnych zaczynają się upodabniać do relacji z obrad parlamentarnych. Zwroty i całe frazy przenoszone są wprost z prezentacji poglądów prominentów partyjnych.

 
Metoda "na Wielgusa" Drukuj
Polityka
Marek Pol   
19. 03. 2007.

ZNP przeżywa złoty okres. Nic tak nie wzmacnia Związku, jak walczący z nim i z nauczycielami oszalały Minister Edukacji. Związek protestuje przeciwko festiwalowi pomysłów Giertycha, które mają pomagać w promocji zdychającej LPR, więc Giertych i jego przyboczni narodowcy próbują przywalić Związkowi. W tym celu stosują sprawdzoną ostatnio metodę - „na Wielgusa”. Tak długo nikt nie wiedział, że arcybiskup pracował dla tajnych służb, jak długo nie próbował wleźć na stołek, który miał dostać ktoś inny. Gdy się wychylił, nastąpiło kwitów „cudowne odnalezienie” i już po Wielgusie. Spodobało się to Giertychowi i jego kolegom, więc w czasie demonstracji ZNP na ulicach Warszawy, nagle „znaleźli dowody”, że za czasów Bieruta i Stalina ZNP zamiast protestować „ciepło wyrażało się o komunistycznych dyktatorach”. Pochwalało też podobno interwencję sojuszniczych wojsk w Czechosłowacji.

 
Penisy u władzy Drukuj
Polityka
Anna Maria Nowakowska   
05. 12. 2006.

Zanim wioskowy głupek został posłem mógł sobie co najwyżej pomacać Marynę we młynie. Ale ludzie, ludziska, wy, którzy wybieracie i my, którzy wybieranie olewamy: czy należy się dziwić spraw obrotowi?

Oto wioskowy albo miejski głupek zostaje posłem (prezydentem, premierem, policjantem, sędzią) i uważa, że dostała mu się WŁADZA. Nie „odpowiedzialność”, „praca”, „honor” ale władza. Co gorsza ileś tam milionów głupków też tak sądzi, tę władzę pokornie oddając i rezygnując z myślenia.

 
Brzydkość Drukuj
Polityka
Anna Maria Nowakowska   
30. 10. 2006.

Za teorią ewolucji przemawia wyjątkowo duże skupisko brzydkich i brzydszych posłów oraz posłanek reprezentujących naród. Pan Bóg esteta, ten sam, który zaprojektował zachody słońca, Tatry i motyle, nie wykreowałby przecież takiej ilości paskudnych gąb i opasłych tyłków. Bo po co?

A na dodatek w tych obleśnych opakowaniach tkwi jeszcze brzydsza zawartość. Molestanci, malwersanci, złodzieje, fałszerze, obmacywacze i kto tam jeszcze – ruszają do boju o ochronę życia poczętego.

 
Bezstronność pod specjalnym nadzorem Drukuj
Polityka
Witold Filipowicz   
10. 08. 2006.

Rząd likwiduje konkursy na wysokie stanowiska w administracji rządowej. Opozycja gwałtownie protestuje. Doczekaliśmy ciekawych czasów. Mianowicie i rząd, i opozycja mają rację. A jeszcze ciekawszym zjawiskiem jest to, że w tej samej materii obie strony jednocześnie się mylą.

System konkursów na wyższe stanowiska w służbie cywilnej zapewniać miał obsadzanie wysokich stanowisk na podstawie rzetelnej i bezstronnej oceny merytorycznych kwalifikacji kandydatów. Zaczerpnięta z innych systemów, m.in. z brytyjskiego czy francuskiego idea, w świetle oficjalnych wypowiedzi, prezentowała się obiecująco. System ten miał położyć kres przede wszystkim obsadzaniu stanowisk w administracji państwowej wedle metody znajomi znajomych królika.

 
Fuj, pieniądze... Drukuj
Polityka
Anna Maria Nowakowska   
28. 04. 2006.

Wyrzucono mnie niegdyś z kościelnego chóru, bo miałam lepszy głos niż inne dziewuchy. I one się poskarżyły księdzu. Ksiądz ostrzegł moją babcię, ze jak się będę wybijać ponad inne dzieci, to mnie zewsząd wyrzucą. A babcia mnie nie ostrzegła, niestety...

Tusk, ja agitowałam w rodzinie, żeby na Ciebie głosowali, przez co mam wroga w mojej teściowej!

A Ty co?

 
«« początek « poprzednie 1 2 3 4 5 następne » koniec »»

Pozycje: 1 - 10 z 43
Menu główne
Strona główna
Abstrakty felietonów
Szukaj z Google
Warto zajrzeć (linki)
Od Redakcji
Współpraca
Najnowsze
Najczęściej czytane
Ankiety
Chcę czytać:
 


© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.
© 2005-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.